Cytat:
|
Napisany przez Prezesik
W pelni sie zgadzam, tyle ze czesto <niestety> takie dziewczyny nie widza w rodzicach zadnego autorytetu i uwazaja ich tylko za zrodlo finansowania swoich wybrykow, a jakiekolwiek uwagi nie sa respektowane. wieksza uwage przywiazuja do zdania kolegi czy kolezanki..
poza tym wiekszosc rodzicow nie dostrzega problemow swoich dzieci i caly obowiazek wychowania dziecka przerzuca na szkole, ktorą potem wini za kazde niepowodzenie pociechy. oczywiscie nie mozna wrzucac wszystkich do jednego worka.
a co pracy sadow, to pozostawia ona wiele do zyczenia. prawo mamy slabe, a dodatkowo nasi sedziowie maja problemy z wykladnia prawa..
|
Wszystko to wiem i mogę jedynie powiedzieć, że jest to bardzo przykre.. Zwłaszcza to, co dzieje się w domach i sposób wychowywania - a właściwie jego całkowity brak - dzieci. Sądy można jeszcze zmienić i wierzę, że zostanie to kiedyś zmienione. Ale jak można zmusić rodziców, żeby chcieli dobrze wychowywać własne dzieci..?