|
tylko co sie stanie jesli wejdzie nam w oponke jakas blaszka albo sruba...
dotychczas moje "doswiadczenia " w pzrebita opona to zawsze bylo "cos" wbitego w opone....czego recznie wyciagnac sie nie dalo.
wiec juz wole wozic zapasowke.. niz spray + komplet srubokretow,kleszczy i innych wymyslnych rozwiazan, bo jesli mi sie nie uda "zalatac" oponki, to sobie nie pojade,nawet do najblizszego warsztatu.
|