|
Filmiku nie widziałem i oglądać nie chcę. Co do dyskusji - hmm jakoś nie pamiętam by w latach 80tych gdy ja zaczynałem edukację w szkole podstawowej działy się takie rzeczy. Więcej - królował wtedy wstyd. Na słowo "pochwa" dziewczyny się czerwieniły, chłopacy śmiali i nic poza tym. Nauczyciel nawrzeszczał na lekcji to się siedziało cicho jak trusia.Nauczycielka przywaliła w łeb pękiem kluczy - siedziało się cicho. I nikt nie płakał,że to bicie dzieci czy wykorzystywanie pozycji nauczyciela - tak właśnie jestem za takimi metodami - powinny wrócić do szkół. Teraz? Za to ,że belfer nakrzyczał można go podać do sądu. Paranoja. Gówniarze się tak rozbestwiły ,że to niemożliwe. Rację ma Demek,że ostatni rocznik, który w większości ma jakąś dozę moralności to 85. I co można powiedzieć gdy pod moimi oknami widzę 12 latki otwierające nalewkę latem i wychylające ją z gwinta myśląc ,że to cool - gdy my mając 14 lat baliśmy się kupić piwo na wycieczce by wychowawczyni nie naskarżyła rodzicom. Co można powiedzieć jadąc wieczorem obok jakiś dyskotek w weekend gdzie gówniarze się seksią w maluchach jak popadnie. Naprawdę kiedyś tego nie było.
Zakaz wnoszenia komórek do szkół - jak najbardziej . Niech się dzieciaki nie czują bezkarne.
Ostatnio zmieniany przez Dorian : 20.02.2006 o godz. 08:18
|