Cytat:
|
Napisany przez andrzejj9
Sam zresztą piszesz o koleżance.
|
szkoda ze nie chodzi o kolezanke... a o moja obecna dziewczyne.
i szczerze mowiac jestem w kropce - czuje 'cos' do niej (nie powiem ze kocham, za krotko z nia jestem zeby tak mocnego slowa uzywac), zalezy mi na niej... ale to, co zrobila za mlodu, nie daje mi spokoju. Ani troche. Mysle, co zrobic z tym zwiazkiem...
Obecnie ma prawie 17lat.. heh i z rozmowy z nia na ten temat wyszlo cos w stylu 'wykpienia' mnie ze jestem jeszcze prawiczkiem, nie mam doswiadczen seksualnych etc. Tylko ze ja mam dosyc 'powazne' podejscie do zycia i zwiazku, nigdy nie szukalem dziewczyny dla zabawy. To jest rowniez chore, to nie jest zwiazek. Zwiazek musi opierac sie na pewnych uczuciach - przynajmniej wg wartosci, w ktore wierze. W czasie obecnym - wartosci chyba zludne...
Nie chcialo mi sie komentowac jej jak to mowila, bo bym byl chamski. To ze ktos wchodzi komus do lozka i kocha sie analnie z nudow, jest po prostu chore.