Cytat:
|
Napisany przez fony
ok, wybacz. moja wina, ja zaczalem ten temat. z mojej strony eot..
|
Ja jeszcze się do niego odniosę. Rzeczywiście trochę to jak rubryka Bravo, ale nie o takich tematach już tu dyskutowaliśmy i jeśli osoba, której to przede wszystkim dotyczy, nie ma nic przeciwko, to nie widzę specjalnego powodu, żeby temat kontynuować (ewentualnie z czasem przenieść do śmietnika jako niezwiązany z tematyką komputerową).
Cytat:
szkoda ze nie chodzi o kolezanke... a o moja obecna dziewczyne.
i szczerze mowiac jestem w kropce - czuje 'cos' do niej (nie powiem ze kocham, za krotko z nia jestem zeby tak mocnego slowa uzywac), zalezy mi na niej... ale to, co zrobila za mlodu, nie daje mi spokoju. Ani troche. Mysle, co zrobic z tym zwiazkiem...
Obecnie ma prawie 17lat.. heh i z rozmowy z nia na ten temat wyszlo cos w stylu 'wykpienia' mnie ze jestem jeszcze prawiczkiem, nie mam doswiadczen seksualnych etc. Tylko ze ja mam dosyc 'powazne' podejscie do zycia i zwiazku, nigdy nie szukalem dziewczyny dla zabawy. To jest rowniez chore, to nie jest zwiazek. Zwiazek musi opierac sie na pewnych uczuciach - przynajmniej wg wartosci, w ktore wierze. W czasie obecnym - wartosci chyba zludne...
Nie chcialo mi sie komentowac jej jak to mowila, bo bym byl chamski. To ze ktos wchodzi komus do lozka i kocha sie analnie z nudow, jest po prostu chore.
|
Widzisz, ja osobiście takiej osoby prawdopodobnie nie chciałbym nawet mieć jako znajomej, bo po prostu nie akceptuję takiego podejścia do życia seksualnego. Ale to moje osobiste zdanie.
Natomiast co do sytuacji.. o rzeczach z przeszłości generalnie można zapomnieć, a przynajmniej je zaakceptować. Pod warunkiem jednak, że rzeczywiście do przeszłości należą, a z tego, co piszesz, to ta osoba w żadnym stopniu się nie zmieniła i te.. "eskcesy" z przeszłości wcale nie są wykluczone w przyszłości.
Nikt nie powie ci jasno - kontynuuj to, albo przerwij. Ale patrząc na twoje (dojrzałe) wypowiedzi i oceniając tę osobę na tyle, na ile mogę po tym, co napisałeś, ja jednak radziłbym ci znaleść kogoś dojrzalszego, dla kogo nie będziesz po prostu.. kolejnym doświadczeniem..