|
> 1.Fanatyków religijnych to masz w Teheranie
To tak. Ja takoż i nie twierdzę że PiS to fanatycy religijni. Daleko im do tego.
Postrzegam ich raczej jako naśladowców Tartuffe'a (Świętoszek), którzy chcą
wyglądać na bogobojnych ale którzy takimi naprawdę nie są.
> 2.Misia robiło sie w Moskwie
Carter robił misia z Breżniewem, a poza tym nie chodziło mi o fizyczny pokaz
miłości Busho-Kaczej. W USA załatwia się to inaczej. Wróciłby Kaczor z
obietnicami jakichś wielkich amerykańskich inwestycji, podpisanoby umowy o współpracy w
różnych dziedzinach. Nawet w sprawie słynnych wiz nie jest tak że Bush nie może niczego
zrobić. Amerykanie dają darmowe wizy jeżeli sami kogoś zapraszają, wystarczyłyby więc
umowy o współpracy i odpowiednia amerykańska instytucja rządowa wystawiałaby takie
zaproszenie; ktoś z Polski podróżujący do USA służbowo nie musiałby płacić za wizę. Byłby to
jakiś sukces bez zmiany amerykańskiego prawa. A tu nic. Kopa w dupę, a raczej w kuper.
> 3.Kaczyński nie da się sterować jak Kwaśniewski
No cóż. Poniekąd tak to jest. Kwaśniewski jest w zasadzie pragmatykiem i
oportunistą więc nie trzeba nawet nim bezposrednio sterować - wystarczy stworzyć odpowiednie
warunki a sam znajdzie drogę do takiego celu jak ktoś chce. Porównałbym Kwaśniewskiego do kury, która podąża za rozsypanym ziarnem, a Kaczyńskich (pomimo nazwiska) do psa który wiernie pilnuje domu ale nie wiadomo kiedy strzeli mu do głowy żeby ugryźć listonosza (lub sąsiada), rzucić się i zagryźć
kota, czy nawet kurę. Obcy może rozsypać ziarno i kura sama przyjdzie do niego. Do takiego psa można
gadać, rzucać mu kości a i tak się go nie przekona bo ten pies ma swojego pana w Toruniu. I nie znaczy to że ten pies nie może kiedyś tego swojego pana też ugryźć - taki to bowiem pies.
__________________
----------
pozdrawiam
|