|
Według mnie w takiej postaci byłaby to czysta głupota. Jeżeli jedyną karą za korzystanie z programu pirackiego byłaby ewentualna konieczność zapłacenia za niego, to już w ogóle dochodzimy do absurdu. Ilość osób korzystających z oprogramowania legalnego, która i tak jest w Polsce bardzo mała, spadła by już do poziomu minimalnego, albo i zera, bo kupno legalnego oprogramowania byłoby po prostu niepotrzebną stratą.
Ale na szczęście z tego, co widzę, to właściwie zmiany wcale nie mają być takie znaczące i w praktyce niewiele się zmieni. Tu chodzi o to, że producent oprogramowania mógłby teraz zamiast 2-3 krotności wartości programu żądać jako odszkodowania tylko jego rzeczywistej wartości, czyli w praktyce zapłacenia za legalny program. Nie zmienia to jednak w żadnych stopniu odpowiedzialności cywilnej, która to jest chyba teraz największym zagrożeniem.
Tak czy siak przepis ten i tak nie zostanie przyjęty, bo wbrew temu, co znowu uważa nasz rząd, Unia Europejska wcale nie zmusza państw członkowskich do jego wprowadzenia.
__________________
neverending path to perfection..
|