Cytat:
|
Napisany przez Remix
Witam!
Mialem w zyciu dwa komisy i jeden warunek i jakos przezylem.
Po komisie normalnie przysluguje warunek.
Na warunku trzeba chodzic na zajecia normalnie (teoretycznie tak powinno byc - nowy przepis z Ministerstwa Edukacji Narodowej - sprawdzany przez Komisje Akredytacyjna) i przysluguja Ci takie same prawa jak komus, kto pierwszy raz zalicza dany przedmiot.
Sprawa oplat (najczesciej komisy nie sa platne, a warunki to oplata rzedu 400-600zl zaleznie od przedmiotu) i terminow jest indywidualna dla kazdej uczelni! Najlepiej idz do dziekanatu to sie tam wszystkiego dowiesz, wzglednie wszystko jest napisane w regulaminie uczelni!
Jestes na 5 sem a zachowujesz sie jakbys byl w liceum - do cholery jestes studentem wez sprawy w swoje rece - nikt tutaj nei bedzie za Ciebie niczego zalatwial!
Dziwi mnie jeszcze jedna sprawa - masz ojca na uczelni i masz problemy... smieszne!
-EDIT-
Co bym zrobil na Twoim miejscu?
Opcja 1. Poruszyl znajomosci - zalezy kim jest Twoj ojciec, ale cos sie pewnie da zrobic
Opcja 2. Poszedl na komisa - szkoda kasy i czasu na warunki (warunek to ostatecznosc)
|
Witam
Znajomościami mogę sprawę sobie tylko pogorszyć. Mój staruszek pracuje już na tej uczelni okolo 25-30 lat. jest Prof. kierownik katedry itd. Na bank zna go ten koleś, ale z tym kolesiem u którego oblałem nie da się niczego załatwić (formalista). Z dziekanem mój ojciec zna się dobrze, ja też miałem okazje poznać go ( miałem kilka poprawek u niego

). Nie chce mieć niczego załatwianego przez ojca, w końcu to ja studiuje, a nie on. Na roku i tak wszyscy myślą, że to ojciec wszystkie egzaminy mi załatwia. Myślałem, że komis jest płatny... jeżeli tak nie jest to idę na komis

Tylko dziekan musi się zgodzić... I jeszcze małe pytanko. Jak wygląda na komisie. Kto zadaje pytania? Czy komisja też może mnie spytać? Czy pytania na komisie są prostrze czy trudniejsze, a może identycznie tylko, że więcej ludzi się przygląda? Dzięki za odpowiedz.
Pozdrawiam