Dyskusja: Warunek czy Komis?
Podgląd pojedynczego posta
Stary 25.02.2006, 01:15   #17
aeiouy
Berserk
 
Avatar użytkownika aeiouy
 
Data rejestracji: 02.11.2003
Lokalizacja: Bydgoszcz
Posty: 191
aeiouy zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
Witam ponownie

Niestety muszę się przyznać do skorzystania ze znajomości w przypadku dostania się na studia, bez nich błybym wolnym słuchaczem, a tak dostałem się z odwołania. Ogólnie jestem osobą, która niewiele się uczy, nie kłóci się o oceny i prześlizguje się z semestru na semestr. Nawet w tym semestrze mam średnia poniżej 3.0 (3 poprawki) i wg regulaminu nie należy mi się warunek:/ troszkę zacząłem się niepokoić tym i jeżeli będę mieć problemy z warunkiem (jeżeli nie zdam komisa) to niestety będę musiał użyć znajomości (jeżeli nic nie uda mi się załatwić osobiście), ale na pewno nikogo nie poproszę, żeby wstawił się za mną u tego kolesia, który mnie oblał(może dlatego, że bardziej by mi to zaszkodziło niż pomogło - taki koleś). Chociaż wątpie, żeby dziekan nastawiał za mnie karku, że złamał regulamin, bo cośtam... Najgorsze jest to, że ten egzamin jest z wiedzy ogólnej, a ja nie mam takowej. Mogę sie wykuć wszystkiego co jest w wykładach. Przeczytać kilka książek, a może mnie zagiąć na takim banalnym pytaniu jak dzisiaj (produkt uboczny produkcji mąki:/). Oczywiście to było pytanie pomocnicze, a nie główne. Główne to miałem rozwiązać zadanie i rozwiązałem dobrze jednak zawsze na pomocniczych pytaniach sie wykładam. Nie jestem w stanie nauczyć się rolnictwa przez tydzien , jestem na kierynku zarządzanie i mareting. A moje zainteresowanie i przyszłość widzę w informatyce... Mam świadomość, że wogóle mi się to w życiu nie przyda i całe te studia są dla mnie koszmarem. Chociaż z ekonomicznymi przedmiotami radziłem sobie bez problemu i nawet niektóre były fajne... No i obecna sytuacja życiowa też mnie raczej nie zatrzymuje na tych studiach (dziecko żona i pokój u rodziców w mieszkaniu). Staram się dorabiać, ale nie pozwala mi to na wyprowadzenie się od starszych (o czym marzę). Studia zaoczne odpadają (0,5 roku dłużej) no i starsi by mnie chyba powiesili i koniec z kasą i mieszkaniem (nie jestem w stanie zarobić na studia i utrzymanie rodziny)... Jeżeli wezmę dziekankę nie wróce juz na te studia. Problem może rozwiązać się sam

Pozdrawiam

Cytat:
Napisany przez pawelblu
No wiec tak: egzamin komisyjny to jest egzamin ktory przysluguje studentowi ktory czuje sie pokrzywdzony ocena (np. z powodu jakis uprzedzen wykladowcy). Z Twojego posta wnioskuje ze prowadzacy oblal Cie slusznie, bo sobie sprawe zlekcewazyles. Zgodnie z zasada - "chcacemu nie dzieje sie krzywda" uwazam ze nie masz moralnego prawa do komisa i jezeli ten wykladowca to taki formalista, to pewnie uwali Cie w slusznej sprawie na tym komisie, tym bardziej ze od warunku sie nie umiera, ale odpowiednio reguluje on studenta ktory sie rozregulowal.
Owszem zasłużyłem na oblanie. Jednak ten który mnie oblał powiedział, że zobaczymy się na komisie. Wpisał przy moim nazwisku komis. Więc chce żebyśmy się spotkali na komisie. Dzisiaj przekonałem się, że i tak nic nie stracę przystępując do komisa. Potraktuje go nie jako definicja, ale 3-cie podejście. Owszem nie mam moralnego prawa, żeby przystępować do komisa, ale pójdę i postaram się odpowiedzieć na jak najwięcej pomocniczych pytań z każdym podejściem jest coraz lepiej .

Pozdrawiam

Ostatnio zmieniany przez aeiouy : 25.02.2006 o godz. 01:25
aeiouy jest offline   Odpowiedz cytując ten post