Dyskusja: Warunek czy Komis?
Podgląd pojedynczego posta
Stary 25.02.2006, 01:41   #21
ro29
Guru
 
Avatar użytkownika ro29
 
Data rejestracji: 27.01.2005
Lokalizacja: Poznań
Posty: 2,210
ro29 niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>
Witam !
Cytat:
Napisany przez pawelblu
No wiec tak: egzamin komisyjny to jest egzamin ktory przysluguje studentowi ktory czuje sie pokrzywdzony ocena (np. z powodu jakis uprzedzen wykladowcy). Z Twojego posta wnioskuje ze prowadzacy oblal Cie slusznie, bo sobie sprawe zlekcewazyles. Zgodnie z zasada - "chcacemu nie dzieje sie krzywda" uwazam ze nie masz moralnego prawa do komisa i jezeli ten wykladowca to taki formalista, to pewnie uwali Cie w slusznej sprawie na tym komisie, tym bardziej ze od warunku sie nie umiera, ale odpowiednio reguluje on studenta ktory sie rozregulowal.
Z założenia masz rację - tylko, że często studenci traktują go jak "trzecie" podejście
Widzę też, że ostro do sprawy podchodzisz - kiedyś spotkałem się z opinią profesora, który twierdził, że jak się ktoś nie nauczył na dwa terminy, to i komisa nie zda. Aczkolwiek - stwierdził On także - że nikogo nie przekreśla i każdy ma szansę.
A co do formalistów - to najgorsza grupa "wykładowców" - trzymają się czasem regulaminu, jakby to było niewiadomo co - a co gorsza - jeszcze czekają, jakby tu olać studenta - spotkałem takich niestety. Oczywiście, nie oznacza to, że jestem jakimś wielkim zwolennikiem naciągania - ale wyrozumiałość też trzeba umieć okazać czasem. I zbytni formalizm zazwyczaj potrafi szkodzić

Cytat:
Napisany przez aeiouy
Owszem zasłużyłem na oblanie. Jednak ten który mnie oblał powiedział, że zobaczymy się na komisie. Wpisał przy moim nazwisku komis. Więc chce żebyśmy się spotkali na komisie. Dzisiaj przekonałem się, że i tak nic nie stracę przystępując do komisa. Potraktuje go nie jako definicja, ale 3-cie podejście. Owszem nie mam moralnego prawa, żeby przystępować do komisa, ale pójdę i postaram się odpowiedzieć na jak najwięcej pomocniczych pytań z każdym podejściem jest coraz lepiej .
Widać, że Twój wykładowca, jest z takich co lubią komisy. Cóż i tacy są. Tylko, że skoro widzi, że idzie Ci coraz lepiej - to nie mógł dać Ci po prostu dodatkowej szansy ?? A nie zaraz komis. Tylko, że skoro to taki formalista, to nie mamy o czym mówić.

Cytat:
Napisany przez Prezesik
(...) Następnie warto porozmawiać z ojcem (i nie mówię tu o próbie uzyskania protekcji czy proszenia o interwencję). On zapewne wie jak to wszystko się odbywa, jaka jest zdawalność, o co dany egzaminator lubi pytać itd. Twój Tata powinien być dla Ciebie najcenniejszym źródłem informacji. Powiedziałbym, że w tej kwestii masz komfortową sytuację.

Na samym końcu warto podpytać studentów, którzy byli w tej samej sytuacji. Chodzi tu o studentów Twojej uczelni. (...)
Nie byłbym taki pewny, czy Tato będzie zorientowany - no chyba, że synowi to powie. Bo jakoś zazwyczaj prowadzący, wykazywali w tych sprawach organizacyjnych dużą niewiedzę - może celowo ??
Na pewno natomiast warto popytać starszych kolegów itd. - co prawda czasem zmienia się sytuacja, podejście itd, - ale ogólnie coś się dowiesz.

Pozdrawiam i powodzenia
ro29
__________________

ro29 jest offline   Odpowiedz cytując ten post