Witam,
Chciałem się podzielić moimi spostrzeżeniami co do wypalarek LG.
Od zawsze w kompie miałem napędy firmy LG i nigdy nie miałem z nimi problemów (począwszy od CDROM'u x24, poprzez nagrywarkę CD x8 - która wypaliła kilka tysięcy płyt i prawie zawsze bez zarzutu, DVDROM x16, aż po nagrywarkę DVD). Gdy niecałe 2 lata temu przymierzałem się do zakupu nagrywarki DVD, na forum głównie było za Liteon i Nec, przeciw LG. A i tak kupiłem LG 4160B, no i przez prawie 2 lata wypaliłem nią kilkaset DVD (przyznaje, że głównie firmowe Tdk lub Verbatim, ale to ze względu na trwałość nośników - jak zaczęły mi padać CD nagrane kilka lat wcześniej i to raczej fizycznie - odklejała się warstwa z danymi, a poczciwe Verbatimki były bez zarzutu, uznałem, że lepiej kupić trochę droższe niż za rok czy dwa przepalać od nowa o ile dałoby się uratować dane). Wszystkie płytki nagrywała bez zarzutu. W końcu jakiś czas temu zaczęły mi się pojawiać błędy ogniskowania i śledzenia. Czasami się zdarzało, ale ok, aż w końcu nagrałem płytkę - niby w porządku, wyrzuciłem dane z hdd a tu lipa - przegrywa się, ale po otworzeniu (nawet pliku txt) same śmiecie! Tu się wqrzyłem, wyjąłem napęd i do gwarancji. No i serwis LG też mnie nie zawiódł, dzisiaj dzwoni sklep do mnie, że mogę przyjechać po odbiór - NOWEJ, modelu 4167B

Serwis wymienił - już po tygodniu!
To tyle z mojej strony (no może jeszcze dodam, że kilka lat mam monitor LG F700P 100Hz, przy kompie siędzę duuużo i wzrok ok, oczy się nie męczą, geometria też ok - jestem jak najbardziej zadowolony). Nie wiem czemu tak inni na LG najeżdżają...
Pozdrawiam.