Sekret numer 1 - gram dla przyjemności

(no może poza dwoma ostatnimi dzisiaj grami - te były już tylko i wyłącznie na punkty - chciałem pobić rekord i znaleźć się na ścianie najlepszych)
A tak serio to sekretu żadnego chyba nie ma, bo rzucam (teraz) tak jak wszyscy. Używam lżejszej kuli i rzucam kciukiem do przodu. Robię trzy kroki, co jednak dużo daje jeśli chodzi o precyzję i rzucam. Ot wsio
Jedną rzecz czasami robię, ale raz, że nie zawsze, a dwa, że nie namawiam (bo dla niektórych będzie to śmieszne). Przed rzucem poświęcam chwilkę, żeby zwizualizować lot kuli i rezultat. Ale grając dla przyjemności tego nie robię.
@ Ed
Pewnie nie
Ale mam też nadzieję, że 300 nieprędko, jeśli w ogóle zrobię.