15.03.2006, 15:41
|
#35
|
.: Zapracowany :.
Data rejestracji: 23.01.2003
Lokalizacja: Somewhere
Posty: 3,588
|
Całkiem ciekawy tekst na WP - cytowali Trybunę o ile się nie mylę:
Cytat:
Napisany przez WP i Trybuna
"Małysz - srałysz"
Trybuna 07:40
Kilka lat temu duży ekranowy sukces odniósł film (w roli głównej Cezary Pazura) Macieja Ślesickiego pod tytułem "Show". Taka dość przewrotna satyra na odmóżdżające widowiska telewizyjne rodem z ***8222;Big Brothera" ***8211; pisze Jacek Korczak-Mleczko w Trybunie.
W filmie jest scena, w której uczestnicy show chcą oglądać w tv ***8222;Człowieka z marmuru", ale urocza i bezwzględna Wielka Siostra (Dorota Segda) przełącza program. Bo "dziś jest konkurs w Salt Lake City i skacze Adam Małysz". Pazura krzyczy wtedy: "My chcemy Człowieka, Małysz-srałysz!", co w dobie triumfów (oj, były piękne dni) skoczka z Wisły brzmiało niczym bluźnierstwo wypowiedziane przez uciskaną jednostkę.
Czas pokazał, że Ślesicki i Pazura mieli rację. Nie dość, iż Małysz praktycznie zgasł jako triumfator, to znacznie przybliżył się do miana "srałysza". Z wypiekami na twarzy oglądałem bowiem poniedziałkowy serwis sportowy w "Wiadomościach" TVP 1.
"Mistrz" odpędził witających go licznych dziennikarzy (z telewizyjnymi na czele) i cynicznie stwierdził, iż ***8222;Zwyciężyłem, bo żadnego z was tam nie było i nie musiałem udzielać głupich wywiadów". Po czym odpędził nachalną zgraję i odjechał z lotniska do domu.
W komentarzu prezenter Piotr Sobczyński wydukał wreszcie coś w rodzaju, że ***8222;jest klasa sportowca i klasa człowieka", jakby na usprawiedliwienie faktu, iż TVP cały swój sportowy wizerunek opiera od lat na Małyszu, a on ma ją teraz w poważaniu. Mówiąc szczerze miał ją w poważaniu zawsze, bo on boi się chyba tylko Pana Boga, swej małżonki Izabeli i menago Ediego Federera.
|
__________________
" Codziennie dowiaduje się czegoś nowego" - Pagerus
|
|
|