Cytat:
|
Napisany przez Mazek
cześc
Miałem podobną stytuacje z akwizytorem który sprzedawał dekodery C+
-dzwonek do drzwi
-(akwizytor) proszę to dla pana
ja mu na to dziękuje i wziąłem paczkę i zatrzasnąłem mu drzwi przed nosem
musiał byc w delikatnym szoku bo dopiero po ok 3 min zadzwonił ponownie do drzwi i zaczął mi tłumaczyc że trzeba podpisac umowe itd.....
ja mu powiedziałem to po co mi mówi że to prezeny oddałem mu dekoder i nawet już nie zadzwonił do żadnego z sąsiadów wyparzł z bloku jak oparzony
|
Zrobiłem kiedyś podobnie w supermarkecie.. Jakieś dziewczyny zachwalały perfumy. Przechodziłem obok i jedna do mnie, że tutaj dostaję tę paczkę perfum jako prezent. Powiedziałem dziękuję i poszedłem

Też widać chwila konsternacji, bo dopiero po kilku sekundach zaczęła mnie gonić, że ten prezent to jednak nie tak do końca prezent
@ ro29
Z pefrumami też miałem podobną sytuację, ale przy jakimś targu, a nie w domu. Zaczępiła mnie dziewczyna, czy wezmę udział z badaniu, promocji itp. itd. Akurat dobry nastrój miałem, plus dziewczyna była sympatyczna

więc się zgodziłem. Najpierw tam historia, że firma ta i tak prosi o opinię i tak dalej, potem próbka pefrum, co o nich sądzę itp. Ja tylko potakuję i czekam na część właściwą, do której naturalnie doszliśmy. Zestaw taki, normalnie kosztujący tyle, ja mogę kupić za tyle - właściwie dwa zestawy. Ja obejrzałem, stwierdziłem, że ładny, ale nie jest mi w tym momencie potrzebny, więc dziękuję. Dziewczyna trochę się zdziwiła, bo widocznie po wcześniejszej rozmowie stwierdziła, że jestem bardzo zainteresowany i po odpowiedniej przepowie, wszystko kupię (a akurat dość dobra była w tym całym opowiadaniu).
Potem stwierdziła, że w takim razie może ewentualnie, ale tylko jeśli nikomu nie powiem (ile ja już razy coś takiego słyszałem

) sprzedać mi jeden komplet za promocyjną cenę. Na co również się nie zgodziłem, bo właściwie tylko jedna rzecz z kompletu mnie interesowała. Co zresztą powiedziałem.. Na to dziewczyna, że absolutnie wyjątkowo może mi ją ewentualnie sprzedać, ale w ogóle to grozi jej to wylaniem z pracy itp.

Zapropowała cenę, ja stwierdziłem, że to za drogo i dam tyle, to stwierdziła, że to niemożliwe, ale ostatecznie się zgodziła

I tak za 15 złotych kupiłem sobie flakon całkiem przyjemnej wody po goleniu. Kij, czy ona w drogerii kosztuje zgodnie z tym, co dziewczyna mówiła 70 złotych, czy 10. Ważne, że mi się podoba i za 15 złotych byłem skłonny to kupić