Cytat:
Serwis Vagla.pl zamieścił pismo Podsekretarza Stanu z dnia 10 marca 2006 r., dotyczące skutków podatkowych związanych z korzystaniem z bezpłatnych programów komputerowych, skierowane do dyrektorów wszystkich izb skarbowych i urzędów kontroli skarbowej. Niestety, wciąż widać zakusy fiskusa by i za wolne oprogramowanie jakos jednak podatników "skasować" (w koncu na becikowe z kosmosu nie spadnie). W piśmie czytamy bowiem wprawdzie "W przypadku, gdy określone świadczenia (m.in. przekazanie praw) są z założenia bezpłatne dla wszystkich podatników, a nie jednostkowym przypadkiem stosowanym w stosunku do indywidualnego podmiotu, to wówczas nie należy ustalać w związku z zaistnieniem takiego zdarzenia przychodów podatkowych [...]", to jednak w kolejnym zdaniu mamy "Nie oznacza to jednak, iż przy ewentualnym określaniu skutków podatkowych związanych z korzystaniem z takiego oprogramowania komputerowego nie należy badać całokształtu okoliczności z nim związanych. Każdy przypadek wymaga zatem indywidualnej analizy."
http://openoffice.pl/
|
reszta tutaj:
http://prawo.vagla.pl/node/6124
normalnie jest nienormalnie

"becikowe z kosmosu nie spadnie" - dla mnie to nie jest wytłumaczenie, więc dlaczego nazywa się 'wolne' ?