|
No to już coś wiem. Dzisiaj przeprowadziłem defragmentacje wszystkich partycji ntfs i o dziwo teraz nero nagrywa bezbłednie. Byłem w szoku - zaznaczam, że przeprowadzałem defragmentacje od casu do czasu(systemowym programikiem). Dziwi mnie jedno i moze znasz na to pytanie odpowiedź. Te partycje ntfs nie były mocno pofragmentowane i nie chciał nagrać ale ta partycja fat32 z której zawsze nagrywam jest tak pofragmentowana, że nawet PerectDisk się spocił jak przeprowadziłem analize tej partycji. Czy to możliwe, że pliki na partycjach ntfs są w jakiś sposób bardziej wrażliwe na fragmentacje niź te na fat32? No bo jeśli nie chciał nagrać z lekko pofragmentowanej partycji ntfs to z tej na fat32 to wogule nie powinien nagrywac a nagrywa i do dobrze?
Jeszcze taka mała uwaga do PerfecDisk - kiedy nawet już zrobiłem tą defragmentacje na systemowym ntfs to i tak ciagle mi zaleca, żebym zrobił jeszcze raz i tak w kółko - wiesz o co w tym chodzi.
Na razie nagrałem dwie płytki.
Co do verbatimków to w tej zakładce mam tak:
producent: Verbatim
kod: MCC 03RG20
i pokazuje że moze nagrywać tylko x2-x4. Myślałem ze to moze wina firmware'u ale nie. Na nowym jest tak samo. Dziwne tym bardziej, że dzisiaj kupiłem kilka TDK x1-8 i bez problemu wykrywa mi jako x8 i tak też nagrywa - nawet na firmware 301.
Mam tez jeszcze pytanie co do buforu nagrywarki (bufor odczytu zawsze na 100%). Przed defragmentacja skakał mi (na ntfs) pomiedzy 98%-89% a po defragmentacji utrzymuje sie stały 97% gdzies tak do 15% nagranych plików potem znowu cały czas skacze 98%-89% i z powrotem. Cały czas skacze w tym przedziale i to dosłownie cały czas - co sekunde. Czy to normalne??
Wielkie dzięki za pomoc. Bez Ciebie bym sobie nie poradził.
Jak będziesz miał chwilę czasu i ochotę to napisz mi odpowiedzi na powyzsze pytania.
Jeszcze raz dzięki za pomoc.
ps. Na razie forceASPI nie instalowałem - ale zainstaluje.
Ostatnio zmieniany przez wertex : 28.03.2006 o godz. 20:26
|