U mnie rowniez jest zakaz uzywania telefonow w czasie lekcji. Zdazaja sie (bardzo) sporadyczne przypadki ze telefon nauczyciel uslyszy, ale to nigdy nie jest dzwonek a jedynie wibrator, takze nigdy nie bylo problemow z jakims zabieraniem telefonow. W mojej szkole/klasie poziom kultury jest dosc wysoki, czasem sami siebie na wzajem pilnujemy zeby przypadkiem ktos nie mial wlaczonych dzwonkow w czasie lekcji. Pamietam jak w pierwszej klasie liceum koledze zadzwonil dzwonek na historii, pani nauczyciel to najwieksza kosa w szkole, powiedziala do niego tylko takie zdanie z usiemchem na twarzy "panie bussinesman, dostawa przyszla". Wesolo sie w klasie zrobilo

Ogolnie jestem za wyciszaniem telefonow na lekcji i ABSOLUTNYM zakazem uzywania w czasie jej trwania. A jezeli juz komus telefon zadzwoni to wyprosic go z lekcji i za kazdym razem kiedy na lekcje przychodzi pacjent, to postawic mu wymog zeby wylaczony telefon pozostawil na biurku. Mysle ze gdyby przez tydzien tak robil w koncu by sie nauczyl...
Pozdro