Predi ma racje - gdyby nie piractwo windowsy nie mialy by takiego udzialu w rynku
dlaczego? w szkole uczyli nas na windowsach, wszedzie sa windowsy, zus ma platnika na winde, uzedy wydaja dolkumenty w jedynym slusznym formacie elektronicznym doc i xls (tak, wiem ze to mozna otworzyc darmowym OO - na moim kompie Offica nie ma od lat) itd itd
dziecko dostaje kompa i chce grac - owszem istnieja wine i crossoveroffice itp, ale skad poczatkujacy ma to wiedziec - albo ma kompa z oemem albo pozycza plytke od kolegi ktory ma oema i instaluje sobie winde
czesto nawet nie wie ze zlamal prawo
w dodatku jest w szoku ze word nie jest czescia windowsa

a bez worda komp to nie komp

nie wazne ze formatowanie za pomoca spacji i notatnik jest zbyt skomplikowany - word musi byc
po paru latach swiadomosc i umiejetnosci wzrastaja... ale wtedy mozg juz jest zakuty i nie zna innych mozliwosci oprocz MS
gdyby nie bylo piratow to dzieci czesto musialy by poznac liny i inne, poznaly by roznice i potem swiadomi wybraly stabilniejszy i szybszy system - rynek by ustalil rownowage