Rzecz jest w tym, ze sa ludzie ktorzy:
-mowia co wiedza, oraz tacy
-co wiedza co mowia.
Roznica, wydaje sie niewielka, ale jednak jest.
Mozna kopiowac w locie
plyty niezabezpieczone i w doskonalym stanie
jednakowoz pod jednym warunkiem:
-naped zrodlowy i naped docelowy sa wpiete w odrebne kontrolery.
Wszystko to jest pieknie opisane w
FAQ i prowadzenie dalszej dyskusji jest zbednym wydatkowaniem slow.
Albowiem wszelkie argumenty za i przeciw zostaly juz dawno uzyte.
Reasumujac:
Kazdy robi tak, jak uwaza, ze jest dobrze, i jak mu rozum i doswiadczenie pozwala
Ja osobiscie
nie przegrywam "w locie".
I to by bylo na tyle.