Problem sam się rozwiązał, ale nie wiem co i dlaczego było przyczyna tego restartu i wczorajszego "zachowania" mojego kompa.
zacznę od początku:
1. zainstalowałem linuxa
2. nie spodobało mi się kde

taki jestem wybredny

wiec go wywaliłem
- najpierw format mbr i później start windy
- winda wstała w tray'u pojawiła się dziwna ikona otwartej żółtej koperty z wykrzyknikiem
3. nastąpił samoczynny restart komputera - bardziej reset
4. winda wstała i nic nie mogłem uruchomić

- żadnego programu
5. odpaliłem tryb awaryjny i podobnie nic nie chodziło
- programy w obu przypadkach były uruchomione jako procesy i nic więcej - żadnych okienek itp.)
6. uruchomiłem ponownie w wersji "ostatnia znana dobra konfiguracja" i znów to samo co poprzednio
dzisiaj rano odpalam kompa (jak to bywa przed pracą) i WŁASNYM oczom nie wierzę

wszystko działa tak jak powinno
dzięki za jakiekolwiek rady co to mogło być, może ktoś miał już taki przypadek