Cytat:
|
Napisany przez slawekj
Tak....
Certyfikowane nośniki .... bo jest napisane 16x.
A w praktyce często te nośniki nie można zapisywać nawet prędkością 4x.
Tyle warta jest certyfikacja.
Dobrze, że możemy (dyskusyjna metoda) sprawdzać czyste nośniki na błędy TE/FE.

|
Możecie, ale każdy u siebie, na swoim sprzęcie. W każdej nagrywarce błędy te będą wyglądać inaczej. I każda partia nośników może mieć inne parametry.
A certyfikacja? Jeśli wkładam płytkę i w
każdym napędzie daje się nagrywać z szybkością 16x, to jest dobrze, a jeśli tylko w co drugim - to znaczy, że jest z nią coś nie tak. Verbatimy mają tę piękną cechę, że są nośnikami referencyjnymi większości producentów (podobnie jak niedostępne u nas Taiyo Yuden), w związku z czym nie tylko bez problemu osiąga się na nich maksimum, lecz często nawet więcej (jak np. 10x na DL czy 18x w Plextorze).
Zgadzam się z Wami, że najważniejszym kryterium jest jakość zapisu. I też żałuję, że tego kryterium nie uwzględniamy. Tyle że Wam najwyraźniej nie przeszkadza wykonanie pseudotestu pseudonarzędziem typu Plextor plus PlexTools (z całym szacunkiem dla tego zestawu, ale jeśli robić coś, to robić dobrze, a to oznacza użycie profesjonalnych urządzeń, a nie protez z produkcji masowej). Oczywiście wyniki z Plextora są lepsze niż żadne, ale nie rozwiązują problemu, z którym Wy nie macie do czynienia: lamentu i gromów ze strony producentów (tak, tak - łatwiej przecież myśleć, że tylko dają nam reklamy, sponsoring i prezenty...). Was nie straszą procesami, nas owszem i musimy mieć mocne argumenty. Gdy mówi się o szybkości, jakoś nie ma sprawy, ale gdy wspomnicie o gorszej
jakości - ooo, to przechlapane.
Reasumując, macie rację, ale w starciu z rzeczywistością redakcyjną nie macie szans

.
Nawiasem mówiąc, gdy sprzęt kosztuje poniżej 200 zł, to o co drzeć szaty?