Jak juz mowimy o Jagiellonskiej, to akurat zly przyklad do mierzenia jakosci ...
Goscie od pol roku utrzymywali ze maja super plyty (dostalem probki przed zamowieniem) i niestety nagrywaly sie kiepsko (plusy powiedzmy srednio - stamper MCC, minusy kiepsko - stamper TY, ktorys format wogole nie chcial sie nagrywac na plexie 716 - nie pamietam juz plus czy minus). Ostatnio podobno przyjechal Japoniec i powiedzial co robia zle, ale od tamtej pory nie mialem plytek stamtad, choc watpie w jakis spektakularny sukces ...
Warstwa do nadruku na plytkach printable po prostu tragiczna.
No ale ja im kibicuje, mam nadzieje ze w koncu kiedys to stanie sie prawda:
Cytat:
|
Produkcja europejska jest znikoma, ponieważ trudno konkurować z producentami dalekowschodnimi pod względem kosztów, można natomiast jakością produktów. Taka idea przyświecała przedsiębiorcom z polskiej firmy X-Disc, którzy postanowili w naszym kraju uruchomić linię produkcyjną dysków CD-R i DVD***177;R.
|
Narazie to dokupili dosc sredniackie maszyny ze zlikwidowanej fabryki na Slowacji (i chyba Czech), wiec co do tej walki jakosciowej to chyba jednak tylko marketingowa sciema. Co najwyzej moga probowac cenowo, choc na tym polu tez jest srednio - cena jest wyzsza niz azjatycka, nawet po doliczeniu transportu, a jakosc np. MBI jest duzo wyzsza niz tej fabryki w Wawie.