Cytat:
|
Napisany przez andrzejj9
(...)
@ pykson
Rozumiem twoje argumenty, ale niestety są to żadne argumenty.. Bo prowadząc tak, jak prowadzisz - i sam z pewnością zdajesz sobie z tego sprawę - narażasz na niebezpieczeństwo nie tylko siebie, ale także innych. A z mojego punktu widzenia - nie masz na to prawa, bez względu na na to, czego wymaga twoja praca czy twój szef..
|
zdaje sobie sprawe, ze gadajac przez komorke zwiekszam dodatkowo niebezpieczenstwo jakie stawarzam na drodze swoim 12 letnim golfem, jeszcze dosyc mlodym wiekiem i fajka w gebie. Z komorka przy uchu stanowie prawdziwa bombe drogowa, ale czy wieksza niz niemloda juz pani przytulona do kierownicy w dupnym kapeluszu, wiekszym niz jej matiz, zastanawiajaca sie czy aby na pewno jej roczne opony wytrzymaja niemala przeciez predkosc 50km/h?
nie mam prawa do tego ale nie odbierajac telefonow w czasie jazdy staje sie niewiarygodnym i srednioprzydatnym pracownikiem - moge szukac innej pracy, wiec sadze ze to argumenty jednak jakies sa
BT jestem w stanie rozwazyc i mysle, ze jest mnie na niego stac choc jak pisalem - moze mi sie wydaje, ale jednak rak/nog mi nie brakuje a podzielnosci uwagi w sytuacjach typu rozmowa + skrzyzowanie/szybkie_kilkupasowe_rondo/ciasna_przepychanka itp.
nie wykluczam, ze moze sam fakt trzymania sluchawki i wsluchiwania sie w przerywany czesto slaby sygnal powoduje koniecznosc wiekszego skupienia sie na rozmowie niz na drodze.