@ed

, dobre ...
Muszę jednak naświetlić o czym my tutaj mówimy. Nie chodzi o utratę dziewictwa, w zaciszach akademickich pokoi, bo to jest zupełnie normalne. Mówimy tu o mitach codziennych orgii, obnażaniu na każdym kroku i ogólnym, totalnym, upadku wszelkich hamulców i obyczajów typowo w amerykańskim stylu.
pozdrawiam