monty python to fenomen ponadczasowy.
40 lat minęło, a ich skecze nadal znajdują rzesze wielbicieli w kolejnych pokoleniach.
ich odcinki mogę oglądać na okrągło i za każdym razem ryczę jak dziki osioł.
to jest tak głupie i jednocześnie tak genialne, że nie sposób pozostać wobec tego obojętnym.
brawa należą się także autorom przekładu dialogów na nasz język.
udała im się rzecz niemal niemożliwa - dokonać translacji w taki sposób, że i nas polaków to śmieszy.
"oto moja żona - nudna stara pierdziocha"