niezla ta nauczycielka... w podstawowce zawsze mialem klopoty przez to, ze klucilem sie z nauczycielami (taki juz bylem, ze na wiare nic nie przyjmowalem), ale takich kwiatkow jednak nie bylo

supermarket za to mnie nie dziwi - tam pracuja albo ludzie po 2 klasach podstawowki albo tacy po magistrze albo i doktoracie - ale ci sie musza ukrywac z kwalifikacjami wiec...