koledze gornkowi proponuje (calkiem powaznie) kupno nowej maszynki lub poproszenie o przysluge kogos, kto jezdzi co jakis czas do niemiec
niesetety czesci eksploatacyjnych czy to do agd czy do sprzetu sportowego u nas nie ma co szukac, a jak juz cos jest to kosztuje tyle, ze sie nie oplaca wymieniac (sa wyjatki potwierdzajace regule)
ostatnio wymienialem lozyska w rolkach: nowe rolki to 400-600pln, same lozyska to 200pln, same kolka to kolejne 200pln, tulejki to 50pln a podkladek dystansujacych do rolek wogule nie idzie kupic
na szczescie znalazlem firme z torunia i kupilem lozyska za... 30pln

a maja wyzsza klase uszczelnienia

np ale to byl tylko oftop obrazujacy to, ze czesci eksploatacyjnych po prostu u nas nie ma