Może to jakaś uszkodzona partia?
No i co z tych analiz?
Czy płytki do nagrywania też mam przesyłać tym co mają?
Czy nagrane już tylko do testowania?
Czy w ogóle nie nagrywać tylko analizować?
Czy nagrywać i wyrzucać od razu za okno?
Czy najpierw wyrzucać a potem analizować?
Czy też może analizować i śpiewać: Alleluja?
A nagrywarkę zamienić na kosiarkę?
Czy też może nic nie robić i od razu położyć się w trumnie?
I potem to na spokojnie wszystko przeanalizować?


Kurde!
Sam już nie wiem co robić
Może po prostu pójdę i pozbieram te płytki z chodnika?