Cytat:
|
Napisany przez MaciejT
Co sie pozmienialo? A czy trzeba patrzec kategoriami zmian?
|
Taki był argument - "w dzisiejszych czasach". To jest patrzenie w kategoriach zmiani i ja się jedynie do niego dostosowałem.
Cytat:
Teraz odnosnie zmian:
1. System zajmuje kilka GB, plus trzeba doliczyc kilka GB na plik wymiany, oraz kilkanascie GB wolnego miejsca na partycji systemowej (tu podziekowania dla "genialnych" tworcow oprogramowania, ktore to pomimo wyboru katalogu do instalacji programu na zupelnie innej partycji, i tak laduje mase smieci do Dosuments and Settings).
|
Przez ostatnie 2-3 lata nie zmieniły się systemy, a tym samym ich wymagania. XP rzeczywiście w porównaniu do Me był znacznym skokiem jeśli chodzi o wymagania miejsca (Pamiętam, że Me miałem jeszcze w czasach, kiedy miałem dysk 730MB i wystarczało również na Office'a, programy, kilka gierek).
Podobnie nic nie zmieniło się jeśli chodzi o wymagania pliku wymiany.
Cytat:
|
2. Aparaty cyfrowe staja sie codziennoscia, tak samo jak gigabajtowe karty pamieci do nich. Trzeba wiec miec miejsce do trzymania coraz to wiekszych kolekcji zdjec (teraz ktos powie: "ale mozna archiwizowac je na plytach DVD", juz daje kontrargument: mozna, ale do aparatow takze coraz czesciej dolaczone jest oprogramowanie typu "Album zdjec", ktore bardzo sprawnie i wygodnie pozwala zarzadzac posiadana kolekcja, wyszukiwac w niej konkretne zdjecia, kataloguje je chronologicznie, oraz pozwala na natychmiastowy dostep do nich, itp".
|
Z tym argumentem się zgadzam, choć nie do końca. Raz - że mówimy tu już o dość specyficznych wymaganiach, które nie dotyczą każdego, a dwa - nie znam osoby, która trzymałaby wszystkie zdjęcia na dysku.
Mogę liczyć ok. 5GB miejsca na zdjęcia, które potem przegrywa się na DVD (co zresztą sam robię), ale nie więcej.
Cytat:
|
3. Wspolczesne programy/gry potrzebuja coraz wiekszej przestrzeni dyskowej, chociazby do instalacji.
|
Jeśli chodzi o programy to się nie zgodzę. Podobnie jak przy systemie operacyjnym, nie widzę aż takich zmian przez ostatnie lata.
Co do gier zgoda - wymagania odnośnie miejsca są przypadkami absurdalne i dla zapalonego gracza może to być argument.
Cytat:
|
4. Dokumenty/projekty tworzone w roznego rodzaju programach rowniez nierzadko potrafia zajmowac bardzo wiele miejsca (sumacyjnie, gdyz dokumentow/projektow/pism utworzonych we wczesniejszych latach raczej nie usuwasz, takze ich objetosc tylko i wylacznie zwieksza sie).
|
Tak było i jest. Tu również nie widzę znaczących zmian.
Cytat:
|
5. W dobie szybkiego internetu i dostepnosci plyt DVD na pewno znalazloby sie wiele osob, ktore maja troche filmow / muzyki / programow / gier na dysku, chociazby z powodu wiekszej wygody w dostepie do nich.
|
W tym zdaniu widzę sprzeczność. Właśnie w dobie dostępności płyt i nagrywarek DVD coraz więcej rzeczy możemy bez problemu przechowywać na nich (i nie musimy ginąć w tonach płyt CD). Tym samym mniej trzymamy na dysku.
A czy trzymanie wszystkiego na dysku rzeczywiście jest wygodą? Dla mnie nie. Chociażby z tego powodu, że oprócz siebie nie znam żadnej osoby, która wiedziałaby dokładnie co i gdzie ma na twardym dysku. Większość osób ma po prostu bałagan i im więcej danych - tym większy bałagan (i o wygodzie można zapomnieć).
Cytat:
|
6. Wypadaloby takze miec zapasowe miejsce na rozne nieprzewidziane okazje typu przegranie plyty dvd dla cioci (samo miejsce na obraz plyty nie wystarczy, trzeba tez miec cos w zapasie, gdyz wiadome jest, iz wraz ze wzrostem ilosci danych na dysku, dane te zapisywane sa w coraz wolniejszych jego obszarach).
|
Tu się nie zgodzę. Kopie zapasowe trzymane na zewnętrznych nośnikach są o wiele pewniejsze niż te trzymane na twardym dysku. W końcu mają one zapewnić możliwość odzyskania danych na wypadek wypadków losowych, którymi najczęściej jest awaria dysku twardego i ataki wirusów.
Cytat:
|
7. W niektorych dyskach wraz ze wzrostem pojemnosci mozna zyskac sporo na szybkosci jego pracy (ze wzgledu na wieksza gestosc zapisu danych na 1 talerzu).
|
Być może. Ale nie wiem, czy ten argument ma tutaj zastosowanie, bo dotyczy to już konkretnych - zwykle droższych - modeli.
Cytat:
Powodow mozna dodac do listy wiecej. Ale ale... tylko czy aby potrzebne bylo abym wymienil powyzszych kilka? To raczej logiczne, ze ilosci danych beda jedynie wzrastaly. Logiczne jest rowniez, ze kupujac maly dysk (80 GB jako nowy dysk w 2006 mozna spokojnie takim nazwac), zwyczajnie sie przeplaca. 1 GB tanszy jest w dysku 200 GB.
Wychodzi wiec na to, ze ktos, kto chce kupic cos taniego (komputer), w istocie placi drogo. Potrzeby co do pojemnosci prawdopodobnie wzrosna, wiec bedzie musial za jakis czas dokupic nowy dysk. (Za ten "jakis" czas dyski na pewno beda wieksze, i ekonomiczna wartosc 1 GB na pewno tez zmieni swoj przedzial pojemnosci, jednak nowe urzadzenie bedzie oznaczalo kolejny wydatek znow przynajmniej 150-200zl, i to w przypadku tanich, ehmmm, drogich GB).
|
Tak jak napisałem wcześniej - dołożenie kilkudziesięciu złotych za dodatkowe 40-80GB jak najbardziej. Ale kupowanie na siłę (przez co rozumiem dokładanie pieniędzy, które można by przeznaczyć np. na lepszą płytę główną) większego dysku, bo "80GB za mały" zdecydowanie nie.