Facet w saunie.Grzeje sie niemiłosiernie.Nuda straszna.Koles do niego
-Zbynio może zakurka.
-Jasna sprawa.ale mnie to nie bierze.Mam tak twarda głowe,że słabe ziele nic dla mnie
-spoko,mam najnowszy plon,strasznie mocny
-to jaramy.Pokurzyli,grzeja sie nadal.Zbynio mówi
-Tadzik no i co ,poprostu g...o.Facet wyszedł z sauny,i pojechał do domu.Jadąc samochodem poczuł potrzebę

.30 minut szukał parkingu,15 kibelka.a kolejka 8 osób.Wyszedł z szalet i w ostatniej chwili zobaczył supermarket.popedził co sił. W srodku faktycznie wc,ostatkiem sił,wstrzymujac ogromne parcie,wpadł do srodka.Spodnie w dół 2 s,majtki1 s,ale i tak nie zdążył---------gruuuuch,poszło i szło 2 min.Alez ulga.nagle ktos trąca go w ramie i krzyczy---panie!!!paniieee!!!w saunie sie nie sra.