Podgląd pojedynczego posta
Stary 15.06.2006, 12:26   #8
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Cytat:
Napisany przez pawelblu
Ja oceniam ze sie nie podniecali patrzac na ich akcje. Ich akcje z obiegnieciem, powtarzali to bardzo dokladnie, kilka razy, celne dosrodkowania, dobre strzaly na bramke - brakowalo im tylko wykonczenia (nasza obrona pokazala klase, szczegolnie ten nowy obronca i boruc) i szczescia. U nas ani nie bylo dokladnych akcji, ani nie bylo celnych dosrodkowan (ten Krzynowek nie wybil ani razu roznego tak zeby zagrozic bramce Niemcow, dosrodkowania w czasie gry tez byly kiepskie), a strzaly na bramke ... co coz albo to byly strzaly poza bramke, albo to byly strzaly w bramkarza (z zasadzie podania do bramkarza?). U nas byla tylko motywacja zeby biec w wiadomym kierunku z pilka, ale to tez czasem nie bylo tak oczywiste (te powroty z pilka o ktorych pisalem wczesniej).
No tu już bardziej konkretnie piszesz i w sumie nie można się nie zgodzić. Ja jednak trochę (chociaż niewiele) przychylniej patrzę na grę Polaków. Faktem pozostaje jednak to, że największą zaletą ich wczorajszej gry była dla mnie motywacja i chęć.

Cytat:
I gdyby od tego meczu odjac szczescie, to wynik szacowalbym na ok. 3 : 1 dla Niemcow.
Tu już się nie zgodzę. Dla mnie gdyby nie szczęście to wynik byłby taki sam. Bo do tej mniej więcej 90 minuty Polacy mieli może szczęście, ale takie, na jakie zapracowali. Bo nie nazwałbym szczęściem doskonałych interwencji Boruca. Fakt, że te strzały, mimo że mocne, były raczej prosto w niego, albo niewiele z boku, ale też trudno mówić tu o szczęsciu - po prostu tak Niemcy strzelali.

Natomiast już rzeczywiście cholernie szczęście mieliśmy (ja miałem wtedy stan przedzawałowy ), jak były te dwie poprzeczki pod rząd. Ale też jeśli w tym momencie stracilibyśmy gola, to Niemcy już by odpuścili, bo do końca były raptem 3 minuty i atakowanie całymi siłami z narażaniem wyniku byłoby już wtedy głupie.

Cytat:
No tak, co wiecej pisalem rownolegle licencjat (choc nie szlo to za dobrze, bo badziej skupialem sie na meczu). Sam mecz ogladalem natomiast jako ... ciekawostke ?? Co mi z tego ze zobacze jak wygrywaja, albo przegrywaja, to nic w moim zyciu nie zmienia, wiec po co mam sie tym podniecac, jeszcze zawalu w mlodym wieku dostane
Mówisz jak zupełnie nie kibic Ale ja to rozumiem, bo zwykle też mnie mecze Polaków nie ekscytują. W ogóle lubię sport oglądać, ale nie jestem specjalnym kibicem. Oczywiście dopinguję Polakom, ale tak naprawdę to czy wygrają czy przegrają nie robi mi specjalnej różnicy. Wczoraj jednak było inaczej i widząc ich chęć do gry naprawdę emocjonowałem się jak nigdy wcześniej
__________________


neverending path to perfection..
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post