weron@ nie 7:0 ale chyba 50:0

- ta ale troche przesadzilem
z tymi 5:0 ... bylo by 4:0
1:0
kolo 20 minuty lahm wrzucił piłkę w pole karne gdzie klose walil glowa
2:0
w 46 minucie podolski w idealnej sytuacji
3:0
90 minuta w poprzeczkę trafil klose a za chwile ballack
4:0
91 minucie po dosrodkowaniu odonkora strzelal neuville
wszystkie te akcje odbyly sie bez efektownej interwencji naszego bramkarza
ale nie ma juz o czym pisac ... dla mnie boruc i chlopaki sa bohaterami
nie za mecze na tegorocznym mundialu tylko za przyznanie sie do porazki ...
Był Pan jednak bohaterem tego meczu.
Boruc: Że co? Że Niemcy kilka razy we mnie trafili piłką? Nie jest się bohaterem przegranych meczów. Trzeba było wygrać.
To dlaczego przegraliście?
Żewłakow: Nie umieliśmy atakować, strzelać bramek.
Boruc: Szkoda, że mistrzostwa świata są tylko co cztery lata. Ekwador, potem Kostaryka... a nawet Niemcy byli do pokonania. Szkoda, że nie dorośliśmy do poziomu mundialu. A czego zabrakło? Wirtuozami nie jesteśmy, ale w tej grupie była szansa na awans. Przegraliśmy z powodów mentalnych. To wszystko siedziało w naszych głowach i nie ma co się tłumaczyć, że byliśmy słabo przygotowani albo bez formy. Meczu z Ekwadorem nie wygraliśmy ze względu na słabą psychikę.