|
Sytuacja nasza przypomina bardziej sytuację Argentyny z przed 10 lat kiedy to
państwo... zbankrutowało. Garstka ludzi u władzy bogaciła się i robiła lewe
interesy, w kraju szalało bezrobocie i bieda, władza starała się kanalizować nastroje społeczne w rozliczenia poprzednich ekip rządzących. Pogarszająca się sytuacja ekonomiczna spowodowała że ludzie wyszli na ulice ale co? Nie było o co walczyć. Biedota porabowała sklepy, zmieniono rząd. U nas jak wyjdą ludzie na ulice to skończy się odsunięciem Kaczorów, w to miejsce przyjdzie Tusk z Rokitą, zapowiedzą że w katastrofalnej sytuacji gospodarczo na razie nic nie są w stanie zrobić ale postarają się o odnowę moralną, przywrócą Polsce godność. Pogadają, obiecają, dla pucu obniżą o połowę
zarobki w urzędach centralnych - i będzie wszystko po staremu...
[...] po 6 piwie tak mam, prosze nie miec do mnie zalu
__________________
----------
pozdrawiam
|