@pawelblu
Proszę, zezwól na pewną swobodę myśli... Akurat czytałem (polecam lekturę) uwagi o tym właśnie reportażu na onet, wp tuż przed napisaniem swoich "żali".
Nie odbiegały one (uwagi) zbytnio od tego co napisałem. "Pani na poczcie" może Cię opryskliwie obsłużyła, ale w 1988-mym był w Polsce tylko
jeden bank dla indywidualnego klienta (natychmiast gdy nastała konkurencja założyłem tam konto czekowe). O paszporcie nie miałem co marzyć (pani w paszportowym była dla mnie niemiła

), podczas gdy wzmiankowany przeze mnie "syn nieważne kogo" hulał po całej Europie i Azji (AgroKomputer, jeśli pamiętasz) w "interesach". Jedynie dzięki swemu "nieważnemu" ojcu. Mój był bezpartyjnym poczciarzem całe życie. Mam nadzieję że to nie on był wobec Ciebie opryskliwy bo to byłoby do Niego niepodobne. Był życzliwy ludziom ale tamtej polityki nienawidził.
Reasumując: łatwo wysnuć wniosek typu "każdy mogł wtedy jak Pan Belka, chyba że nie był inteligentny". Pozwolę sobie jednak na zdanie odmienne.
Wielu młodych nie pamięta tamtych potwornych czasów dręczenia jednych przez drugich. Każdym możliwym sposobem

.
To chyba jednak dobrze...
Aha, pieniadze. Możesz napisać: 3 milardy, 30 milardów lub choćby 3000 trylionów zł (czy może potęgować powinienem?). Dla mnie, zarabiającego około 850zł miesięcznie brutto (na wydatki mam poza świaczeniami około 350-380zł co miesiac) to jest obojętne.
I tak i siak dla mnie sumy niewyobrażalne.
Pozdrawiam