Witam.
Piszę w sprawie kłopotu z dyskiem twardym.
Od dwóch miesięcy posiadam Maxtor 80GB 7200 UDMA133. (Po sformatowaniu troche ponad 76GB)
Dysk pracuje umnie na UDMA 100 gdyż tylko na tyle pozwala moja płyta główna.
Podzieliłem dysk na 7 partycji (6, 20, 10, 10, 10, 10, 10).
Wszystko było ok aż do dzisiaj kiedy to podczas defragmentacji Norton Utility 2002 nie mógł czytać sektora i uruchomił Norton Disk Doctor który z kolei wykrył BAD SECTOR (ok 8kb).
I teraz moje pytanie czy to coś złego ?, powinienem się obawiać, czy to nic strasznego ?.
Nie wiem czy to normalna żecz i co ją mogło spowodować ?. Dysk ma tylko 2 miechy.
Czy da się to jakoś naprawić ? - oczywiście nie przez niskopoziomowe formatowanie :-)).
Morze powinienem iść z reklamacją ?
Proszę o jakąs porade.
cyberbol@poczta.onet.pl
Dzięki.