|
Pechowy poniedzialek
Jak pech to pech!
Nie dosc ze zepsul mi sie telewizor w weekend, to wczoraj wieczorem jak zostawilem auto przed zakladem RTV i zanioslem ta wielka kobyle (OTV) do fachmana co by go naprawic... wychodze z zakladu RTV patrze a z tylu pukniecie i reflektor potluczony, blacha od bagaznika wgniecona, co prawda mam Fiata seiczaka, ale do cholery szukaj teraz goscia co mnie puknal ("baba" pewnie jakas nawracala i bum).
W kazdym razie sflustrowany wsiadlem w samochod i pojechalem do domu i jak juz przyjechalem do domu, to eureka, ze trzeba bylo wzywac policje, aby notke chociaz sporzadzili, bo jak ja to teraz z PZU wydobede (autokasko mam), a i punkty poleca ze skladki, niech to cholera wezmie, a wydatek bedzie, nie cholera wezmie!
__________________
----------
pozdrawiam
|