Dyskusja: Rodzaj gospodarki
Podgląd pojedynczego posta
Stary 21.06.2006, 18:54   #41
pawelblu
Recydywista - Wielokrotny
Zlotowicz
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika pawelblu
 
Data rejestracji: 17.01.2003
Lokalizacja: Wawa
Posty: 5,265
pawelblu niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>pawelblu niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>
Cytat:
Napisany przez Banana Coctail
@pawelblu praca nie jest tylko fizyczna jak i intelektualna (jak z reszta zauwazyles). Konkurencja wyniszcza czlowieka - zmienia go w maszyne dazaca do pokanania reszty i nie patrzaca na skutki swoich dzialan, a jedynym celem sa pieniadze, pozycja i kariera. Praca nie powinna byc przykrym i wyniszczajacym obowiazkiem a przyjemnoscia. Pracujac nawet powyzej 10h dziennie traci sie mozliwosc: rozwoju intelektualnego, chodzenia na spotkania towarzyskie, pojechania gdzies by odpoczac (oczywiscie prezes moze to zrobic - on zarzadza kapitalem i moze robic niemalze wszystko, tylko ON; jego ludzkie maszyny, ploretariat, NIE). W braku mozliwosci realizacji wlasnych potrzeb intelektualno-towarzyskich niszczy czlowieka i zmienia to w male kolo zebata w maszynie jaka jest korporacja. I na takiej bazie tworzona jest skuteczna nadbudowa. Nadbudowa sklada sie z indoktrynacji i ideologizacji robotnikow. Maja oni wierzyc, ze mimo obecnie komus jest ciezko to bedzie mu lepiej po smierci w niebie/raju/edenie etc.
Konkurencja to naturalna i logiczna motywacja - chyba bardziej naturalnej i logicznej nie ma. Konkurencja przyczynia sie do rozwoju i poprawy jakosci towarow i uslug. Gdyby nie konkurancja, to moze Guttenberg nie zrobilby maszyny drukujacej i nadal ludzie byliby analfabetami, bo ksiazki powstawalyby tylko w klasztorach i kosztowaly tyle ile wies z mieszkancami. To niebylby wyzysk ?? Wyzysk jest zwiazany z zacofaniem technologicznym i braku konkurencji (bo konkurecja jest zarowno od strony pracownika jak i pracodawcy, choc to wszystko zalezy od wzrostu gospodarczego w danym momencie).

Dalej piszesz o wyniszczajacej pracy, pracowaniu ponad wyznaczone godziny, itd. od tego jest prawo pracy i mozna je stosowac bardzo skutecznie, jezeli sledzisz ostatnie glosne sprawy z tym zwiazane. I to rowniez nie ma nic wspolnego z rozwojem technologicznym i automatyzacja. Prawo to prawo.

A to ze prezez/wlasciciel moze sobie pozwolic na troche inne zycie niz pracownik no to coz:

1. Prezes/wlasciciel odpowiada za kondycje spolki. Taka odpowiedzialnosc dla dobrego prezesa/wlasciciela bardzo powazna sprawa i bardzo stresujaca. Mimo ze prezes ma niby bardziej wolna reke, to w kazdej chwili musi myslec o tym co sie dzeje w spolce. To jest jednak spore psychiczne brzemie. A spotkania to jest czesto obowiazek, a nie przyjemnosc.

2. Nie widze powodu do tego, zeby ktos kto sie dorobil praca (bo kazdy od czegos zaczyna), mial sie cofac, bo komus sie nie podoba ze odnosi sukces i potrafi dobrze zarzadzac (tym bardziej ze ktos musi rzadzic i dlaczego mialby to byc czlowiek ktory sie na tym nie zna - nie doszedl do niczego, np. do tego co osoba ktora jest prezesem).

Coz mi pozostaje dodac, powodzenia zycze ... (chociaz nie do konca szczerze, bo sie z ta ideologia nie zgadzam). To co to napisales w abstrakcyjnym podejsciu okreslilbym jako tupanie w miejscu i krzyczenie - biegniemy !!
pawelblu jest offline   Odpowiedz cytując ten post