|
@pawelblu nie zaprzeczysz, ze automatyzacja zabiera miejsca pracy ludziom. To jest oczywiste. Watpie aby Guttenberg mial konkurencje; predzej bym zalozyl, ze mial w tym cele nastepujace: dobro ogolu oraz zarobek.
Co do prawa pracy - u nas jedno z bardziej liberalnych. Prawa pracodwacow sa duze, ich zarobki wzrastaja, np. zniesienie CITu mialo zwiekszyc ilosc miejsc pracy, gdyz w kieszeni prezesa zostaje wiecej pieniedzy - tak sie nie stalo. Pracownicy powinni otrzymywac wieksze pieniadze, przy utrzymaniu obecnych cen. Powinien taki zarobek (minimalny ustalony prawem) wynosic ok 1700 zl, a zasilek dla bezrobotnych 850 zl (dla bezrobotnego przez caly okres bezrobocia, nie ma mowy o karmieniu nierobow).
Konkurencja pobudza czlowieka do dzialalnosci - lecz z czasem, jak juz wspominalem, zmienia go w trybik w wielkiej maszynie, przestaje byc czlowiekiem. Wyzysk to nie zacofanie a praca ponad sily i zdrowy rozsadek. Skracajac dzien pracy i zwiekszajac zatrudnienie - latwo osiagnac pelne zatrudnienie.
To ze ktos odnosi sukcesy to bardzo piekna rzecz, ale nie stapajac po trupach. Neoliberalizm tak wlasnie zaklada - wyscig szczurow. Oczywiscie, ze kazdy powinien robic co umie najlepiej - po co sprzataczka na pozasdzie prezesa spolki weglowej? Temu nie zaprzeczam, ale nie zgadzam sie z tym, ze sprzataczka, choc robi proste prace, ma przymierac glodem - gdyby nie ona - prezes by chodzil po syfie ze szczurami i karaluchami a nie miejscu pracy.
@stef dobro wspolne malo kto szanuje, gdyz malo kto ma swiadomosc ze to z jego podatkow jest ono finansowane, i ze niszczac je niszczy swoj dorobek. Brak jest solidaryzmu i motywacji do czynow spolecznych. Uwaza sie, ze wszystko co ma korzenie w PRL jest zle, bzdury. Ludzie sa zbyt egoistycznie nastawieni gdyz, nie maja pieniedzy pozwalajacych im godziwie zyc, nie maja czasu na wychodzenie do teatru, kina do miejsc zwiazanych z kultura, nie maja czasu na "dopieszczanie" samych siebie. Czlowiek syty i wypilegnowany jest skory do zrobienia wiecej niz glodny i zaniedbany. Trzeba uczyc dzieci, ze nie zyje sie dla siebie - zyje sie dla innych i z innymi; wiec nalezy dbac o wspolne dobro swoje i innych.
|