Dyskusja: Rodzaj gospodarki
Podgląd pojedynczego posta
Stary 22.06.2006, 12:58   #56
Gomez47
Dziadzio
 
Avatar użytkownika Gomez47
 
Data rejestracji: 01.06.2006
Lokalizacja: pod Wawką
Posty: 102
Gomez47 zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
Witam,

W sondzie nie głosowałem, uważam siebie jako "poza gospodarką", bowiem wydajność mojej pracy oraz stopień wykorzystania w niej mej wiedzy nabytej są nikłe, nie z mojej winy. Płaca odpowiada pracy (100zł mniej niż minimum).
Ale nie ja jestem w Polsce standardem i nie ja wyznaczam normę jako ewenement (trzeba zawsze starać się dostrzegać jakieś pozytywy swego choćby najgorszego pozornie położenia..)
Przeraża mnie, socjalistę od pokoleń, którego przodkowie popędzili z Polski dzikich bolszewików naiwne pojmowanie świata jakie tu prezentuje jeden z Kolegów. Z choinki się urwawszy, czy jak?...

Nie wiem, kto "pompuje" w ludzkie głowy taką "wiedzę". Zapewne to słowo pod nickiem rzuca odrobinę światła na całość. Kościół nigdy nie był dla socjalistów wrogiem, był jedynie "alternatywnym" (nie uznawanym przez socjalizm, p. W. Witos.) podłożem budowania społecznego bytu. Tylko naziści oraz bolszewicy (to ich łączyło) walczyli z Kościołem.
Polecałbym poczytać o tym choćby pisma Trockiego, gdy już zdołał uciec spod bolszewickiego terroru (którego byl współtwórcą) do "zgniłego kraju". Nie pozostawia on tu żadnych wątpliwości.
Lenin był zwyczajnym bandytą, bankowym złodziejem, dzieciobójcą, który umarł na nabyty w młodości dzięki swym seksualnym zboczeniom syfilis. Z intelektualistami pokroju Marx czy Engels łączyły tego Azjatę-samouka jedynie własne chore ambicje.
Wiem że prawda o Leninie, Hitlerze jest dla wielu ludzi bolesna. Lepiej zawsze brzmi kłamstwo.

Postawą "ładu społecznego" w którym dorastałem a który jest tu tak tak gloryfikowany, była tępa przemoc, stały fizyczny i psychiczny terror (MO, SB, LWP, ORMO) co najważniejsze zarzadzany z obcego kraju, który uzurpował sobie prawo do ograniczania naszej niezależności bez żadnych prawnych ku temu podstaw.
Nie napiszę że sam nie doznałem tej przemocy, że nie byłem bity i poniżany stale, że się nie bałem. Skłamałbym.
Problemem-kluczem jest tu słowo Niepodległość. Dlaczego Weimar lat dwudziestych (i Francję) ogarnęła gorączka sowieckiej rewolucji i szał mordowania? Polacy stali "obok", u nas Bereza była dla kombinatorów, sojalistów (niektórych). Dla bolszewików były jedynie ciężkie więzienia. Polskie prawo bowiem niepodległość stawiało ponad wszystko, wszak cieszyliśmy się nią od tak niedawna jako Naród.
Nasi sąsiedzi już Niepodległościa wymiotowali, gotowi byli oddać wszystko, swą ziemię, swe rodziny w zamian za "cud społeczny" ze stolicą w dzikiej wtedy Moskwie.
To nas, Polaków odróżnia. Nie żaden mesjanizm.
(temat jest długi i ciekawy a nie mam aż tyle czasu aby cytować powszechnie znane lektury, piszę to nocą, dlatego może być nie a`propos ostatnich wpisów, za co przepraszam)

Pozdrawiam

Ostatnio zmieniany przez Gomez47 : 22.06.2006 o godz. 13:03
Gomez47 jest offline   Odpowiedz cytując ten post