Panowie,
Moim zdaniem nie można nikogo obrażać. Nie odpowiedziałem, bowiem wg. ogólnie przyjętych norm mój dyskutant przekroczył wszelkie normy jakie w dyskusji określa osobista kultura. To był jedynie pełen nienawiści stek wyzwisk.
Banana, pozwól że Cię zapytam - ile Ty masz lat? Czy księża (jakikolwiek) torturowali Cię, walili kijem po kręgosłupie, nerkach może, katowali "zmiękczoną" pałą po cztery "sesje" na przesłuchanie (48) i polewali cuchnącą, zepsutą oranżadą, w steku wyzwisk?
Wiesz dlaczego pytam? Bo ze mną to wszystko (i nie tylko) robili peerelowscy bezpieczniacy, a jednak nie potrafię ich tak nienawidzić jak Ty kleru.
Za co? Podziel się z nami swoją tajemnicą albo nie obrażaj bezpodstawnie.
Wprawdzie nie wierzę (Dziadkowie i Ojciec wierzyli) ale to wynik bardziej przypadku niż wyboru. Mam wśród księży Przyjaciół. Im wcale mój ateizm nie przeszkadza. Mi ich wiara także. Gdzie Ty chcesz wprowadzać takie obyczaje, jakie tutaj w słowach wyrażasz? I Ty się odważasz nazywać... lewicą?
Przemyśl, proszę swoje tezy i zacznij normalnie oceniać otaczający Cię świat.
Obecnie, choć nie masz powodu, jesteś już chory z nienawiści. Ta nienawiść obróci się przeciwko Tobie, i to prędko.
A gdybyś realny powód do nienawiści, jak choćby ja miał? Aż strach pomyśleć

.
Opamiętaj się, proszę.
Ppozdrawiam