|
Witam,
Wiesz co mnie irytuje? Nie mając żadnych odniesień do realnych stanów "wolność"-"niewola" "terror", używasz analogii do jakiegoś "katolandu". Jedź może do "muslimlandu", tam gdzie kobiety kamieniuje się nadal za niewierność, gdzie istnieje idiotyzm "obrazy Proroka" (niedawno pokazali), gdzie ludzie żyją jak w Średniowieczu nadal a każda inna religia wydaje się być hipernowoczesną i postępową. Poznasz proporcje słów i czynów może. Na dziś dla mnie, steranego życiem, bredzisz z dobrobytu i z przesytu wolnością. Nie kryję, że mnie to cieszy. Daliśmy Ci to wszystko. Ja takiego komfortu wolności myśli za młodu nie miałem. Najwięcej wolności słowa zaznałem na... lekcjach religii.
W "komucholandzie" nie zdołałbyś napisać (kredą na płocie) ułamka tego co tu spłodziłeś. Zakatowaliby Cię. Ale jak wyjaśnić co to było komuś kto ślepo wierzy kłamstwom byłych komunistów?
Czy wiesz, ze w pisemku które wspomninasz pisują mordercy i oprawcy z SB? Że tam ściśli odpowiednicy SS-manów są "autorytetami"? Czy nie pojmujesz że dla swego bezpieczeństwa (powinni być za swe zbrodnie powieszeni) robią Ci papkę z mózgu, abyś ich chronił? Ty i Tobie podobni?
Gdzie obraziłeś innych ludzi, ich wiarę i uczucia? Poszukaj w swoich wpisach. Może ktoś raz jeszcze pokaże Ci to palcem?
W tak bronionym przez Tobie podobnych muslimie pokazaliby Ci to - nawet dziś - nahajem a potem Kałachem.
Analizuj, patrz i myśl, mniej uogólniaj.
Z mojej strony EOT
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniany przez Gomez47 : 23.06.2006 o godz. 13:26
|