Wczoraj były zachody słońca, dziś macro sprawozdanie z mojego weekendu
Ważki
Ta przyłapana w trakcie sniadania
ta tez w trakcie posiłku, tyle że w wersji metalic
i moja udoskonalona mucha
Muszę przyznać, że nie wiedziałam, że ważki moga mieć tak różnorodne kolory, widziałam ich całe mnóstwo. Jedną udało mi się nawet prawie oswoić

Gdy wystawiałam ręke to mi na niej siadała i patrzyłyśmy sobie w oczy
Widziałam, że to co ważka pozostawiła po zmianie "skóry" a także ważkę która się przygotowywała to zmiany ubranka na letnie. Ogólnie mówiąc świat makro jest niesamowity, niewiarygodne ile człowiek ciekawych rzeczy może zobaczyć poprzez obiektyw