Cytat:
|
Napisany przez kontestator
mówisz ze jak włozysz palec to boli stary, wsadz kij w oko 
|
heh.. przypomina mi się jak na koloniach jeden kumpel włożył drugiemu do oka.. nóż..
Była taka łazienka z niby kratką u dołu i jeden w niej był, a drugi przez to zaglądał (nie że chciał go podglądać tylko jedna z wielu głupich zabaw). No a ten ze środka przełożył nagle przez tą kratkę nóż wkładając go temu z zewnątrz idealnie w oko..
Nie pytajcie jak, ale oprócz zaczerwienienia nic się nie stało i się nawet później z tego śmialiśmy.. W każdym razie nie polecam
Z tych kolonii (ogólnie nieciekawych, ale smaczki się zawsze znajdą) pamiętam, jak w tej samej lazience, zaczęła przeciekać rura.. Tzn. nawet nie sama rura, ale już sam zawór. No to ja - specjalista hydraulik w wielu chyba z 12 lat postanowiłem to naprawić

Więc zacząłem dokręcać. Tylko, że ten zawór był tak schowany koło toalety, że trudno było się tam wcisnąć i musiałem tak rękę powyginać, że już właściwie nie wiedziałem, w którą stronę powinienem kręcić. No i oczywiście wybrałem złą

Pamiętam, że zanim ktoś w końcu zakręcił główny zawór to woda w łazience była mniej więcej po kolana (ciśnienie wody było naprawdę imponujące), a osoby, które się zleciały, żeby pomóc naprawiać wyglądały, jakby właśnie wyszły z morza (nad którym swoją drogą byliśmy)..