Taki temat przyszedł mi do głowy przy okazji pisania tego postu:
http://forum.cdrinfo.pl/659226-post22.html
W sumie każdy chyba ma jakieś tego typu wspomnienia, o których miło sobie czasami przypomnieć. Proponuję podzielić się niektórymi z nich, bo mi przynajmniej takie rzeczy fajnie się czyta (jak to się było młodym i zwariowanym

)
To zacznę ja od fragmentu z tego posta wyżej:
Cytat:
|
Z tych kolonii (ogólnie nieciekawych, ale smaczki się zawsze znajdą) pamiętam, jak w tej samej lazience, zaczęła przeciekać rura.. Tzn. nawet nie sama rura, ale już sam zawór. No to ja - specjalista hydraulik w wielu chyba z 12 lat postanowiłem to naprawić Więc zacząłem dokręcać. Tylko, że ten zawór był tak schowany koło toalety, że trudno było się tam wcisnąć i musiałem tak rękę powyginać, że już właściwie nie wiedziałem, w którą stronę powinienem kręcić. No i oczywiście wybrałem złą Pamiętam, że zanim ktoś w końcu zakręcił główny zawór to woda w łazience była mniej więcej po kolana (ciśnienie wody było naprawdę imponujące), a osoby, które się zleciały, żeby pomóc naprawiać wyglądały, jakby właśnie wyszły z morza (nad którym swoją drogą byliśmy)..
|