Cytat:
|
Napisany przez nimal
samochodow na litere F sie nie kupuje: ford, fiat, ferrari, francuskie... [...]
|
F - jak fiat, znaczy się maluch hahah mam takiego, i to pełnoletniego



plusów co nie miara haha, główny powód dla którego go trzymamy to to że wszędzie nim wjedzie



oczywiście trochę też z sentymentu

sprzedać się nie opłaca, bo chociażby same opony są warte więcej niż caly maluch hahah poza tym zarejestrowany jest na brata, utrzymanie (opłaty) nie duże a lata do zniżek w PZU mu juz lecą.
F - ford - hmmm też takie jest jakieś przekonanie że nie ciekawa marka (albo dawniej była/ a jak jest teraz?) Z fordów to faktycznie nad starszymi bym się nie zastanawiał, tylko nowa wersja mondeo.
Mój tata ma transita (rocznik 9-coś) utrzymany

żadnych większych awarii, a kilosów ma nabite sporo, i to jeszcze pod obciażeniem (pomimo że wersja osobowa). Oczywiście chwali go sobie (chociaż ogólnie o fordach ma też że tak powiem nieciekawe zdanie)
F - Ferrari ?! nie wiem nie jeździłem ^_^ troche ciasno w środku - odpada!
F - francuskie

- Peugeot Partner - naprawde spoko autko

wygodne, ekonomiczne i...++++++++

jak chyba w każdym aucie jest kilka buraków, ale ogólnie auto na duży
+ przynajmniej ode mnie