z szerszeniami nie ma zartow. wcale nie trzeba ich za bardzo prowokowac. z gniazdem bym uwazal. pojawisz sie w poblizu i wyleci wsciekla reszta, a wystarczy jeden, zeby zabic, jezeli okaze sie, ze jestes uczulony na jad. zazwyczaj maja one jednak gniazda w zacisznych miejscach, moze to tylko zwiadowca byl. maja Cie na oku teraz

.