Cytat:
|
Napisany przez ed hunter
przeca wszyscy krzyczeli - czemu Jaro nie jest premierem!!! a teraz znowu źle? 
|
Hiehie, to oczywiste ze z demokratycznego pktu widzenia to normalne, ale co sie stalo z tym swietnym kandydatem ktorego wychwalal Kaczynski po wyborach, ze teraz musial odejsc. No chyba nikt nie uwierzy w to ze dzisiaj, przed rada polityczna wstal Kaczynski i stawierdzil - no nie, wygralismy wybory, to ja powinienem byc premierem ...
Dlaczego wiec przez te osiem bodajze miesiecy Marcinkiewicz byl OK, a teraz jest nie-OK.
Najbardziej denerwuje mnie to, ze tego samego dnia rano jest cisza, po poludniu jest zapewnianie ze wszystko jest OK, a wieczorem zmiana premiera. Przeciez to jest jakas kpina. Powinno byc rano oswiadczenie do mediow ze po poludniu premier przygotuje taki wniosek, ktory wieczorem postawi na radzie PiS, a do prezydenta trafi w dniu tym i tym. A nie jakies w kij pierdzial zabawy w polityke i ustawianie czlowieczkow raz tu, raz tam i niespodziewane decyzje z kapelusza. Ale to jest wlasnie styl kierownictwa PiS, bo czego by nie zarzucac Marcinkiewiczowi, to sam styl kontaktu z mediami mial bardzo dobrze poukladany i przewidywalny (glownie przez to, ze mial profesjonaliste jako rzecznika prasowego, przy ktorym Bielan, ktorego najwiekszym osiagnieciem bylo skonczenie LO, to cienki bolek).
Poza tym, jestem pewien, ze Kaczynski bedzie nie lepszy od Marcinkiewicza (to bardzo lekko powiedziane), ale w pewnym sensie mnie to cieszy - odpowiedzialnosc sie nie rozmyje. Nie bedzie mozna zrzucic odpowiedzialnosci na Marcinkiewicza, bo calosc odpowiedzialnosc spadnie na premiera - szefa partii rzadzacej. I szczerze mowiac troche mi szkoda Marcinkiewicza nie jako polityka, tylko jako czlowieka, bo mam wrazenie ze potraktowano go dosc przedmiotowo.
Takze podsumowywujac.
To normalne ze partia rzacaca zmienia premiera.
To normalne ze premierem zostaje szef partii rzadzacej (choc niekoniecznie znaczy ze dobrze, a nawet jak dobrze, to zalezy w jakich aspektach rozpatrujemy).
To nienormalne ze caly dzien mija na zapewnianiu o braku jakichkolwiek ruchow na linii prezes partii rzadzej - premier i zapewnianiu o doskonalych stosunkach miedzy nimi oraz odwolaniem premiera wieczorem (bo jednoglosna decyzja rady politycznej partii rzadzacej to defacto oznacza).
To nienormalne ze odbywa sie to w tak chotyczny i nieczytelny dla opinii publicznej sposob.