Podgląd pojedynczego posta
Stary 10.07.2006, 00:06   #39
ro29
Guru
 
Avatar użytkownika ro29
 
Data rejestracji: 27.01.2005
Lokalizacja: Poznań
Posty: 2,210
ro29 niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>
Witam !

Cytat:
Napisany przez andrzejj9
No wiesz, to nie wystarczy tak, że na raz na tydzień ktoś przyjdzie i podleje, bo raz, że to w ogóle za rzadko, a dwa, że przy takim upale to i tak za pół godziny nie będzie po tym podlewaniu śladu.. To trochę jak z tą wczorajszą burzą. Wyglądało to jak koniec świata, a godzinę później już znowu była duchota i pełne słońce..

Aby trawniki i kwiatki były ładne trzeba zrobić porządny system nawadniania, który będzie działał non stop, a przynajmniej przez godziny największego upału. I nie chodzi tu, żeby non stop kwiatki podlewać, bo tak to się je zadusi, ale co kilka-kilkanaście minut włącza się zraszacz i delikatną mgiełką wody podlewa trwanik. Widziałem coś takiego w Stanach praktycznie w każdym miejscu, gdzie jest więcej trawy i naprawdę zdaje to egzamin. A koszty wcale nie są nie wiadomo jak wysokie..
Wiesz - ogólnie masz rację - ja temat poruszyłem powierzchownie bardzo - podlanie raz czy dwa na tydzień w takie upały to mało - jednak - w praktyce lepsze to już by było, niż czekanie na deszcz - bo wtedy już najczęściej mamy po trawie (jak wygladam przez balkon i widzę jak trawa zasiana rok temu (pomijam, że kiepsko, nie za gęsto itd) - za chwilę będzie sianem to aż żal ...
A co do zraszaczy - może i nie za duży koszt - np. w tym parku co wspominałem - jak go remontowali to zrobili w niektórych miejscach takie oświetlenie z trawy - i nie wiem czy nie korzystniej było by właśnie zamiast takiego oświetlenia dekoracyjnego - zamontować zraszacze - choć podejrzewam, że koszt większy. Tylko że - kosztuje też woda
A co do samych zraszaczy - nie znam się za bardzo - a czy nie powinny działać głównie wieczorem i rano ?? Jak zaczną lać wodę w samo południe to chyba nie jest to za dobre - tak jak podlewanie w słońcu ??
No chyba, że to tylko taka "mgiełka" ...

Cytat:
Napisany przez nimal
w Poznaniu, jak pisal ro z burzy nici
oziebienie obajwilo sie tym, ze rano o 6 jadac na gielde nie musialem wlaczac klimy
potrzebna byla dopiero o 7 jak wracalem
Racja - rano było całkiem przyjemnie na dworze - ale później już coraz gorzej - zwłaszcza w mieszkaniu - jak oglądałem mecz wieczorem, to już nie mogłem na tapczanie "wyrobić" z ciepła
I na żaden deszcz się nie zanosi

Pozdrawiam
ro29
__________________


Ostatnio zmieniany przez ro29 : 10.07.2006 o godz. 00:08
ro29 jest offline   Odpowiedz cytując ten post