|
spoko andrzejj, wiem ze w tym wzgledzie ostroznosci nigdy za wiele
ale tez troche mnie trzesie, jak zbieze sie grupa ciemniakow i NIE BO NIE
NIE bedzie pradu we wsi, bo to diabel, NIE bedzie radia bo krowy mleak nie daja, NIE bedzie komorek, bo koguty nie pieja... niestety to fakty
moja sp. Babka opowiadla mi, jak plakala cala rodzina, gdy prad do chalupy jej pociagneli, ze zaraz bedzie pozar albo co gorszego - taka natura ludzka i w tej kwestii nic sie nie zmienia - gdy czegos nie mozemy dotknac i pomacac to temu nie ufamy...
wez np kwestie promietworczosci
elektrowni atomowych w polce nie ma i generalnie wszyscy sie z tego ciesza
a to, ze odpady z elektorwni weglowych maja wyzsze wskazniki promieniotworczosci niz odpady z elektrowni atomowych jakos nikomu nie przeszkadza (nie jestem teraz w stanie tego udowodnic zadnym linkiem - czytalem o tym pod koniec lat 90tych w Wiedzy i Zycie - zapadlo w pamiec, bo pisalem referat na biologie chyba z tego...)
sek w tym ze grupy oporu przeciwko wszystkiemu zawsze sie znajda
a nie sztuka sie opierac, tylko sensownie podchodzic do swiata
jesli mieszkancy danego bloku sie nie zgodza na maszt, to i tak on stanie na bloku obok albo ulice dalej
i bedzie jeszcze gorzej - bo promieniowanie pod antena jest mniejsze niz kilkaset metrow od niej (jezeli mialo by sie okazac za np. 50 lat ze ma jakis wplyw), a w dodatku pieniadze za dzierzawe gruntu/dachu poplyna do innej kieszeni
|