cała ta szopka anty-gg jest dla mnie śmieszna, sam problem z gg (mówie o programie) miałem raz i to na początku.
kumpela miała prpoblemz ze nie dochodziły do niej wiadomości po kilku "sztukach" problem zniknął
nie mówie wcale, że gg jako program jest doskonały bo do tego mu daleko, ale jest na tyle OK ze da sie go uzywac bez jakis stresów ze sie wysypie co kilka minut, wiec jesli Ci gg jako progam nie pasi włącz mirandę lub inny obsługujący protokuł gg
czasy kiedy awarie serwerów gg były na porządku dziennym mineły dawno, więc problem z "dostępnościa" odpada
jak sie przyjrze temu co mam w portfelu to nawet na wizytówkach obok maila i numeru komórki pojawiają sie numery gg, gdyz jest to popularny protokół i nie trezba sie martwic ze jak ktos bedzie chciał sie do mnie odezwac bedzie miał problemy
moze jak bede starszy i bede chciał być bardziej przyszłościowy

wskocze na jabbera, puki co GG
zamiast proptestowac przeciw gg,radze zaprotestowac przeciw Romkowi G. - co ten facet odwalił za cyrk teraz z maturami przechodzi wszelkie granice...